Powrót do “Off-Shoe”

sobota 11 Paź 2008 3 034 odwiedzin 9 komentarzy Tagi: , ,

voogee & Chustka

Frustracji jakich można się nabawić użwająć chińskich wyzwalaczy do lamp błyskowych spowodowały moją niechęć do tego typu zdjęć, jednak całkiem niedawno wróciłem do tego typu fotografii – i muszę przyznać, że kupione przeze mnie już jakiś czas temu trzy odbiorniki i nadajnik firmy Milso spisują się całkiem nieźle… jak i lampy błyskowe Canon 540EZ i parasolka rozpraszająca światło. Jednak trzeba dużo treningu i praktyki w zdobyciu doświadczenia potrzebnego do dobrego oświetlenia… przykłady już w następnym poście, a na razie tylko mały „sneak-preview” 🙂

9 komentarze do “Powrót do “Off-Shoe””

  1. Michal pisze:

    Bardzo fajnie sie zapowiadają zdjęcia.. mam pytanie użyłeś tylko jednej lampy „Canon 540EZ” oraz parasolki żeby rozproszyć światło ? to wszystko ?

  2. Wojtek pisze:

    Przy tym zdjęciu – tak – tylko jedna lampa Canon 540EZ i parasolka, ale przy innych – gdy słońce już było bardzo słabe – używałem już dwóch EZetów 🙂

  3. Dawid pisze:

    Witam, bardzo mi się podoba to zdjęcie, sam mam zamiar zacząć przygodę z fleshami. Mam już tanie chińskie transcivery, oraz bardzo starą i małą lampę, i pierwszą próbę z off-shoe.
    Mam zamiar kupić jakieś konkretne lampy np te 540ez i parasolkę. Teraz pytanie jaką parasolkę polecasz, białą przepuszczającą światło czy srebrną odbijającą?
    Pozdrooo Dawid

  4. Wojtek pisze:

    Dawidzie – mam tylko doświadczenie z białą rozpraszającą parasolką, więc nie wiem jakie efekty daje ta odbijająca… Zdecydowałem się na nią, żeby mieć jakąś namiastkę softboxu, z którym miałem styczność w studio i byłem z niego bardzo zadowolony.

    Pozdrawiam i życzę udanych zdjęć z „off-shoe” 🙂 Mam nadzieję, że Twoje chińskie transcivery nie zniechęcą Cię do tego typu zdjęć 🙂

  5. Kamil pisze:

    ech, miękkie zachodzące słońce plus wypełnienie z flasha offshoe = magia 🙂

  6. grabarz pisze:

    Cieszę się, że znów chcesz spróbować. Ja ostatnio przerobiłem swoje EZ-ety. Tzn. zamontowałem zewnętrzne zasilanie. Trzymają o wiele dłużej i czas ładowania pomiędzy błyskami skrócił się niesamowicie. Niedługo zapostuję opis.

    P.S. Podoba mi się „lifting” bloga. Keep posting 😉

    Peace!

  7. Wojtek pisze:

    Dzięki za miły odzew 🙂 Co do EZetów Tomku – to widocznie za mało nimi robię jeszcze, bo nie zauważyłem, żeby brakowało im mocy (np. na tej „sesji”) – ale chętnie poczytam co wymyśliłeś „Panie Złota Rączka” 😉

  8. Irek pisze:

    oj stary, mega wyszło… strasznie mi się podoba to zdjęcie !!!

  9. Wojtek pisze:

    Bardzo się cieszę Irku – też lubię to zdjęcie 🙂 Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


©2008-2017 Wojciech Grzanka. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obrazy oraz inne treści nie mogą być reprodukowane

w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.