Mysikrólik (Regulus regulus) – Najmniejszy Ptak Polski

czwartek 12 Lis 2009 5 800 odwiedzin 13 komentarzy Tagi: ,

mysikrolik_4

Drugie spotkanie z tym niesamowitym ptaszkiem (pierwsze miało miejsce tutaj). Podczas dokarmiania kowalików i sikorek zauważyłem w oddali to „coś małego” – w gęstych zaroślach…

…podszedłem bliżej z nadzieją, że mi nie ucieknie i okazało się, że to bardzo odważna ptaszyna 🙂 Krzaki niestety tak gęste, że musiałem zrezygnować z „AutoFocus’a”, bo łapał wszystkie gałązki po drodze do modelki (tak, tak – to samiczka!).

mysikrolik_3

Coraz częściej wydaje mi się, że im trudniejsze warunki atmosferyczne – to tym ciekawsze kolory,bokeh i kontrasty wychodzą…

mysikrolik_2

Podobno teraz na „top’ie” są takie ujęcia środowiskowe 😉

mysikrolik_1

…i ostatnie z tej serii 🙂

13 komentarze do “Mysikrólik (Regulus regulus) – Najmniejszy Ptak Polski”

  1. Chustka pisze:

    Oczywiście znam tego małego ptaszka 🙂 i przyznam, że jego nazwa jest oryginalnym połączeniem słów hehe 🙂 „Sympatyczna” wydaje się ta kulka 🙂

  2. Kamil pisze:

    Heh, śmieszny mały pokemon 😀 V, muszę przyznać, że gdyby nie Ty – miałbym wrażenie, że atlas ornitologiczny Polski zamyka się na wróblach i gołębiach 😉 Dzięki za codzienną porcję wiedzy w tym zakresie!

  3. Wojtek pisze:

    Cała przyjemność po mojej stronie 🙂 Btw. To jest ten ptaszek z „ADHD” o którym ostatnio wspominałem 😀

  4. Angela pisze:

    Wyborna, ciekawa modelka :]
    Kiedy jakąś na rosół chapniesz ? :D:D 😛

  5. Wojtek pisze:

    Hehe… tą bym się nie najadł – bo za mała 😉 Muszę się przyczaić na jakieś kuropatwy :-[

  6. Angela pisze:

    Ludzie to sadyści :]

  7. Wojtek pisze:

    Nie wierzę, że ani jednej kury czy nawet gołąbków też nie zjadłaś w swoim życiu 😛 😉

  8. Angela pisze:

    Haaa :] Nawet właśnie przed chwilą posiliłam się kurzęcym udkiem. Wojtek – rozumiem że kiedyś na obiadek z kuropatwy jesteśmy umówieni. 😀 😉

  9. Wojtek pisze:

    Jasne Angela! Jak dasz radę oskubać ją z piór to ja ją chętnie przyrządzę na ogniu :-[ 😉 hehe…

  10. Franciszek pisze:

    Zdjęcia fantastyczne ale ja chciałbym zadać pytanie korzystając z okazji.
    Latem na kwitnącym krzewie jakieś 1 metr ode mnie, toteż mogłem dobrze się przyjrzeć, żerowało coś bardzo małego. Było szaro-pomarańczowe z krótkim ogonkiem za to długi cienki „dziób”. Skrzydła pracowały z taką częstotliwością, że nie było ich widać. Nie siadało na kwiatach tylko przelatywało z jednego na drugi. Było wielkiści dużego trzmiela. Gdyby to nie działo się w południowo-wschodniej Polsce powiedziałbym koliber. Od tamtej pory nie daje mi to spokoju a nie miałem z kim o tym porozmawiać. Coto mogło być?

  11. Wojtek pisze:

    Dziękuję 🙂 Co do Pana pytania – to wydaje mi się, że to motyl Fruczak Gołąbek (Macroglossum stellatarum) – tzw. „polski koliber” – bo ludzie, gdy go po raz pierwszy widzą od razu im na myśl ta nazwa przychodzi 🙂

    Proszę zobaczyć tutaj:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Fruczak_gołąbek

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=pE7TAM7dpRQ

    http://www.google.pl/search?q=fruczak+gołąbek&hl=pl&safe=off&biw=1192&bih=1375&prmd=imvns&source=lnms&tbm=isch&ei=KB6xTqirCIXtOcTFnZkC&sa=X&oi=mode_link&ct=mode&cd=2&ved=0CA8Q_AUoAQ

    🙂

  12. flo pisze:

    wspaniale zdjecia 🙂

    dzisiaj mialam bliskie spotkanie z tym maluszkiem 😀 przesliczny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


©2008-2017 Wojciech Grzanka. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obrazy oraz inne treści nie mogą być reprodukowane

w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.