Dzięcioł duży (Dendrocopos major) / Great-spotted woodpecker

wtorek 16 Lut 2010 6 522 odwiedzin 10 komentarzy Tagi: , , ,

W weekend nie było dobrej pogody na zdjęcia – mimo to postanowiłem zaryzykować się zabrać ze swoim aparatem na „birdwatching” 😉 Nauczyłem się, że nie raz i w taką pogodę można coś ciekawego spotkać – no i znowu miałem szczęście…

Pierwsze podejście

Przy znalezionym, powalonym drzewie i rozmyciu tła przy 600mm oraz „ciepłemu” balansowi bieli udało się pozbyć wszechogarniającej szarówki jaka wtedy panowała. Młodego „Dużego” spotkałem w sobotę – niestety wtedy nie dał mi się podejść zbyt blisko – mimo to zrobiłem ze 100 zdjęć, które… wylądowały w koszu :/

Może tym razem

Nie lubię takich dni, więc w niedzielę tym bardziej wróciłem w to miejsce zmotywowany zrobiłem małą zasiadkę z otaczających gałęzi  i czekałem. Myślałem, że znowu „nici” z tego wszystkiego – bo w tym miejscu panowała kompletna cisza – nie było słychać żadnych innych ptaków 🙁 Po godzinie siedzenia nagle zaczęło się coś zmieniać! Niesamowite uczucie – jakby wszystko nagle powracało do życia – choć myślę, że po prostu zaczęła się godzina obiadowa ptaków 😉 Trzeba było mieć tylko nadzieję, że mój „młody przyjaciel” także wróci w to miejsce. No i wrócił 🙂

Dzięcioł Duży - młody samiec

Trzeba przyznać, że młode ptaki nie są jeszcze tak bardzo nieufne w stosunku do ludzi jak dorosłe osobniki.

Dzięcioł Duży - młody samiec

Śliczne ma upierzenie – niesamowite kontrasty: biały, czarny i czerwnoy.

Dzięcioł Duży - młody samiec

Na górze widać kawałek słoniny, którą zostawiłem dla sikorek – „Młody” lekko ją skubną, ale mu nie zasmakowała i wrócił do swojego „menu”.

Dzięcioł Duży - młody samiec

Wcześniej „stołował się” tutaj Dzięcioł Czarny – obumierające, zwalone drzewo jest bogatym źródłem pokarmu.

Dzięcioł Duży - młody samiec

Ptaki są bardzo ruchliwe, ciężko złapać je w locie… czy choćby w takim podskoku 😀

Dzięcioł Duży - młody samiec

Po tym ujęciu zrozumiałem, że muszę mieć co najmniej  1/1000s by go złapać w locie w taką pogodę… (ISO 1600, f7.1, 600mm).

Zasiadka

W sobotę siedziałem między 11:00 – 14:00, a w niedzielę od ok. 09:00 – 15:00. Dobrze, że miałem ze sobą „wędkarskie” krzesełko (prezent od rodziców – dziękuję!), które znacznie mi ułatwiło oczekiwanie na te kilka ujęć 🙂 Niestety po tych paru godzinach – strasznie „ciągnie” zimno (zwłaszcza od lodu) i trzeba uciekać, żeby się ogrzać… Poza tym są same plusy tak spędzania czasu, który wtedy leci szybciej niż by się mogło wydawać 😉

10 komentarze do “Dzięcioł duży (Dendrocopos major) / Great-spotted woodpecker”

  1. Kamil pisze:

    Świetna seria :). Powtarzam się, ale raz jeszcze muszę Ci pogratulować takiej wytrwałości w czatowaniu na ptaki. Jednak takie ujęcia chyba rekompensują wszystko. Btw, faktycznie ślicznie upierzony ptak.

  2. Chustka pisze:

    Jest post z „dzięciołkiem” . Jednak się opłaciło (H) drugie podejście 🙂 . Bardzo fajny wydaje się ten osobnik :-[ Ciekawe czy kiedyś 😀 jakiś tak blisko do Ciebie podleci i usiądzie hehe 🙂 . Mimo tego dystansu coś w tym jest ekscytującego.

  3. Wojtek pisze:

    Post z „prawdziwym” Dzięciołkiem jest tutaj 😉

    Może jak się jeszcze „zleję” z tłem to pomyli mnie z drzewem i usiądzie 😉 A tak serio to był już bardzo blisko – usiadł na gałązce obok jakieś 2m – piękny ptaszek (Y)

  4. Wojtek pisze:

    Kamilu – a co mam lepszego do roboty w weekendy niż takie siedzenie – hehe 😉 Sama przyjemność, choć czekam już na wiosnę – może uda mi się kiedyś zrobić taki post z „terenu”, siedząc oparty o drzewo z „lapsem” na trawie 😉

  5. Lila pisze:

    Pomijając urok ptaka 😉 to ja jestem zachwycona techniczną stroną tych zdjęć. One są perfekcyjne.

  6. Wojtek pisze:

    Cieszę się, że tak uważasz – dziękuję (P)

  7. Orillo pisze:

    Piękna seria Wojtek 😀 prawda, że warto pomarznąć kilka godzin? 😀

  8. Wojtek pisze:

    Oj, warto, warto 🙂

  9. Bogdan pisze:

    Zawsze wydawało mi sie ,że dzięcioły mają dłuższe dzioby,…hmmmmm interesujące :-S

  10. Wojtek pisze:

    Może pomyliło Ci się z dudkiem 😉 Za to oba mają bardzo dłuuugie języki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


©2008-2017 Wojciech Grzanka. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obrazy oraz inne treści nie mogą być reprodukowane

w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.