Lux Aeterna

środa 10 Mar 2010 3 484 odwiedzin 16 komentarzy Tagi:

Salvation

Zmiana pór roku, może pogoda… a może to znowu1 przez Księżyc2, który ostatnio wschodzi tak wcześnie.
Od paru dni budzę się ok. 4:00, by wypełnić pewien „rytuał”:  otwieram oczy, tak jakbym w ogóle nie spał, wstaję, podchodzę do okna i je zamykam – wtedy go widzę, jak samotnie unosi się nad horyzontem, by zacząć swoją samotną wędrówkę po niebie…, następnie idę do kuchni napić się czegoś, wracam i zasypiam, przez moment wpatrując się jeszcze w niego.

Chyba sam nigdy do końca się nie dowiem, co sprawia, że takie a nie inne obrazy napływają do mojej głowy…

16 komentarze do “Lux Aeterna”

  1. Chustka pisze:

    WOW (L) coś pięknego :-O (H) (L) UWIELBIAM ! Piękne 😀 Czuję „zaszczyt”, gdyż widziałam Twój obraz (~) przed premierą (H) Cudowne 🙂 wszystko! pomysł, sens obrazu, kolory, warsztat (L)

  2. Kamil pisze:

    Cholerne przesilenie… skoki ciśnienia, temperatury, nasłonecznienia… -5C w nocy, 5C w dzień… do tego zima trwa już prawie pół roku. Ciągła ospałość, dni zlewają się w jeden. Mi też zaczyna to już powoli ryć trochę pod beretem. Problemy z zaśnięciem, potem z obudzeniem się. Po nocach śnią mi się rzeczy, przez które budzę się z dreszczami… nad ranem nie pamiętam co to było. Może i dobrze…

  3. Wojtek pisze:

    Spróbowałabyś coś innego napisać 😛 Hehe… żartuję oczywiście 🙂 Choć moje zdanie na to „wszystko” znasz…

  4. Wojtek pisze:

    Dobrze wiedzieć, że nie jest się osamotnionym w tym wszystkim… (B)

  5. Angela pisze:

    Zaprawdę powiadasz, że miewasz nocą wizje, które potem realizujesz ?

    Nocne wizje to ciekawe zagadnienie…

  6. Wojtek pisze:

    „Zaprawdę powiadam Wam!” 😉 A tak serio – to nie do końca jest tak, że coś mi się przyśni i potem to wizualizuję… raczej śnią się inne rzeczy, które mnie odpowiednio „nastrajają” do tego, że potem powstaje taka a nie inna praca – tak myślę :-[

  7. Arturzet pisze:

    A czy to czasem nie jest jakiś znak ?
    😉

  8. Wojtek pisze:

    Pewnie tak 😉

  9. Lila pisze:

    Piękne światło – nie wiem jak to się odnosi do grafiki, ale piękne.
    Szczegóły mnie rozwalają. W tym wypadku dłonie i to co w nich trzyma, a niby nie trzyma, tylko tak spływa…

  10. Lila pisze:

    Zaraz, zaraz…to światło? PIerwszy rzut oka: materiał 🙂

  11. Wojtek pisze:

    To co „spływa” między jego dłońmi to bardziej taki „wir powietrza unoszący drobinki odbijające i zaginające światło, który może sprawiać wrażenie bardzo delikatnego materiału” 😉

  12. Wojtek pisze:

    Dziękuję za miłe słowa 🙂

  13. Lila pisze:

    Dzięki za wyjaśnienie. Czasem wolę zapytać wprost, zamiast po swojemu interpretować 🙂 Choć staram się tego nie robić mimo wszystko, bo te własne interpretacje są najciekawsze 😉

  14. Orillo pisze:

    Na sztuce to ja się nie znam, ale taka sztuka mnie się podoba 🙂 (Y) Czasami jak patrzę na Twoje pracę, to kojarzą mi się one z obrazami Zdzisława Beksińskiego.

  15. Wojtek pisze:

    Bardzo się cieszę, że Ci się podoba taki „mroczny surrealizm” (Y) Ja uwielbiam taką „estetykę” w sztuce – ale sam nie potrafiłbym określić skąd się w moich pracach wzięła :-S

    P.S. Obrazy Beksińskiego oczywiście są fenomenalne – choć jego fotomontaże już nie tak bardzo do mnie trafiają 😉

  16. Wojtek pisze:

    Jasne – rozumiem, choć mi osobiście ciężko czasami coś wytłumaczyć, pewnie dlatego robię te „obrazy” a nie piszę wiersze, wyrażając w ten sposób swoje emocje 🙂

Odpowiedz na „ChustkaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


©2008-2017 Wojciech Grzanka. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obrazy oraz inne treści nie mogą być reprodukowane

w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.