Powódź 2010: Jelcz-Laskowice

niedziela 23 Maj 2010 9 249 odwiedzin 7 komentarzy Tagi: , , ,

Powódź w Jelczu-Laskowicach

Trzynaście lat temu nie miałem jeszcze aparatu fotograficznego, żeby uwiecznić powódź z 1997 roku. Dzisiaj mam odpowiedni sprzęt, żeby udokumentować choćby mały wycinek tego co się wydarzyło przez ostatnie kilka dni.

Na stronie Jelcz-Laskowice.grzanka.pl umieściłem kilka panoram oraz wideo – zachęcam do obejrzenia.

ul. Wrocławska, godz. ~17:00

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

~21:00

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

Powódź 2010, Jelcz-Laskowice, ul. Wrocławska

7 komentarze do “Powódź 2010: Jelcz-Laskowice”

  1. Orillo pisze:

    Dobra robota (Y)

  2. cogito pisze:

    Bardzo ciekawe zdjęcia tego niefajnego co się stało… 🙁

  3. Kamil pisze:

    Ech… mógłbym powtórzyć to, co napisałem przy panoramach. 13 lat, fura kasy z Unii na inwestycji infrastrukturalne — ale nie, lepiej było zajmować się pierdołami sprzed 70 lat, które nikogo tak naprawdę nie obchodzą. No i kara przyszła szybko. Pewnie jeden gamoń z drugim w warszawce sobie wykombinował, że skoro poprzednia powódź była „Powodzią Tysiąclecia”, to następna będzie… za tysiąc lat — no to jest jeszcze czas na budowę zbiorników retencyjnych, umacnianie wałów i wysiedlanie terenów zalewowych…

    A już odnośnie samych zdjęć — naprawdę dobre, imho. Jest kilka dramatycznych kadrów.

  4. Wojtek pisze:

    Nie sposób się nie zgodzić z Twoim komentarzem… Jak sam napisałeś wcześniej – to temat na osobny post.

    Co do zdjęć – to reporterem nie jestem, więc nie chciałem się nigdzie pchać i przeszkadzać ludziom, dlatego zdjęcia w sumie z jednej ulicy. Poza tym pewnie większy dramatyzm był w Jelczu, bo woda prawdopodobnie zalała wiele domów, ale tam nie wpuszczali „gapiów” (i bardzo dobrze). Sam jestem zdziwiony jak mimo wszystko kolorowe te zdjęcia wyszły – była naprawdę śliczna pogoda…

  5. Lila pisze:

    Nie wiadomo co napisać, bo te zdjęcia naprawdę wywołują we mnie emocje.
    Strasznie przeżywam tę powódź. Pewnie dlatego, że mam już rodzinę i swój dobytek.
    W 97 była to tylko fascynacja nastolatki.

  6. Chustka pisze:

    Dopiero mam okazje skomentować na blogu 😉 Zrobiłeś świetne zdjęcia (~) Jak byliśmy tam około 17 (O) nie przypuszczałam, że za kilka godzin rozegra się taka tragedia.

  7. monia10102 pisze:

    CIEKAWE ZDJECIA ALE SZKODA ZE WSZYSTKO ZOSTALO ZALANE W PARE SEKUND WSPOLCZUJE TYM LUDZIOM 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


©2008-2017 Wojciech Grzanka. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obrazy oraz inne treści nie mogą być reprodukowane

w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.