Anima Fenestra

poniedziałek 16 Maj 2011 2 335 odwiedzin 13 komentarzy Tagi: ,

Ostatni weekend praktycznie cały przespałem… Istna śpiączka… Chyba o dziwnych snach (koszmarach?) nie muszę wspominać – choć mam potem z czego wybierać przy kolejnych pracach… Zawsze dziwne to uczucie, gdy ten sam sen śni się kilka razy dokładnie tak samo…

13 komentarze do “Anima Fenestra”

  1. Filip pisze:

    Wow dzięki.. Teraz będę sławny, a raczej mój niedorozwinięty sobowtór:)

  2. Wojtek pisze:

    Przecież to kopia 1:1 😀 😛

  3. Filip pisze:

    wkleję sobie do CV;)

  4. Wojtek pisze:

    A co – w cyrku chcesz pracować? (sam się prosisz o „złośliwości”, hehe 😛 )

    Serio mówiąc – to mam nadzieję, że coś więcej na się wyczytać z tej pracy niż tylko „niedorozwinięte proporcje” 😉

  5. Filip pisze:

    niż proporcje bardziej „deformuje” całość brak brwi na przykład. Ja czytam.. i ja po swojemu widzę więcej. i czuję to.. na swój sposób oczywiście.

  6. Wojtek pisze:

    Wszystkie „estetyczne chwyty” (jak brak brwi, wielka głowa itp.) są tylko środkiem do wytworzenia w Tobie odpowiedniej emocji, którą oczywiście nikt oprócz Ciebie nie jest w stanie w sobie wyzwolić… Nie chodzi o przedstawienie czegoś „jakim jest” tylko o „zamknięcie oczu” i pobudzenie tych zmysłów o których pojęcia nie mamy…

  7. Filip pisze:

    więc wyzwalasz te emocje. we mnie. pojęcia nie mam o większości emocji, a Twoje obrazy zawsze na mnie jakoś działają. zostawiają ślad. więc chyba niezły jesteś;)

  8. Katarzyna pisze:

    porażające…
    obawiam się, że dłużej niż chwilę nie mogę na to patrzec, bo później ja to przyśnię
    a tego wolę uniknąc
    największe wrażenie na mnie akurat robią te martwe oczy
    już nie Filipa
    a jego powłoki
    ekstra

  9. chustka pisze:

    Jak pisze Arnheim sztuka tonie w powodzi słów – (…) być może dlatego, że myślimy i mówimy o niej za wiele. Dlatego tym razem nie chciałabym wypowiedzieć się zbyt powierzchownie na temat tego obrazu (~) Swoje odczucia zachowam dla siebie (L) -ekscytująca praca V (*) Pozwolę sobie przytoczyć ciekawy fragment, który pasuje do waszej powyższej dyskusji 😉
    „Nasze doznania i poglądy zmierzają w dwóch kierunkach: są bądź powszechne, ale nie głębokie, bądź głębokie, ale nie powszechne. Zlekceważyliśmy nasze oczy do roli instrumentów pomiarowych i rozpoznających – stąd nieurodzaj idei, które można wyrazić obrazowo i nieumiejętność wykrywania znaczeń w tym, co się widzi. Nic dziwnego, że czujemy się zagubieni w obecności przedmiotów, które mają sens jedynie dla wyobraźni niewyjałowionej i odwołujemy się do pomocy bardziej swojskiego środka: słów.”

  10. Wojtek pisze:

    I tu rodzi się kolejne pytanie:

    Czy to autor jest tak dobry, że wyzwala swoimi pracami emocje i pozostawia w nas jakiś ślad, czy może odbiorca jest tak wrażliwy i otwarty na świat, że potrafi dostrzec nawet w średniej pracy coś cennego? Jedno jest pewne – oboje są sobie potrzebni 🙂

  11. Wojtek pisze:

    Tam tak naprawdę stać może każdy z nas…

  12. Wojtek pisze:

    Dokładnie – gdybym chciał komuś opowiadać o co mi chodziło i co chciałem przekazać czy uzyskać w ten o to sposób – napisałbym to słowami zrozumiałymi dla każdego… A przecież sam obraz potrafi powiedzieć więcej niż milion słów…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


©2008-2017 Wojciech Grzanka. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obrazy oraz inne treści nie mogą być reprodukowane

w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.