Dzik

poniedziałek 30 Sty 2012 1 831 odwiedzin 10 komentarzy Tagi:

Ciężko skradać się i chodzić cicho po lesie, gdy pod stopami wszystko trzeszczy i pęka… a jednak niektórym udaje się ta sztuka 😉

10 komentarze do “Dzik”

  1. orillo pisze:

    Ta sztuka udaje się jedynie wytrawnym tropicielom 😉
    Ładny dzik, w końcu i Tobie się trafił 😀

  2. chustka pisze:

    Gratulacje (~) 🙂 Chciałabym zobaczyć dzika na żywo :-[

  3. vitoos pisze:

    Jaki milusi puchaty 😉 A gdyby tak oswojonego trzymać w obejściu zamiast psa ;))

  4. Wojtek pisze:

    Hehe… ja oczywiście miałem na myśli dzika a nie siebie 😉

    Udało mi się znaleźć takie miejsce, gdzie buszują – ale przyznam, że pierwszy raz trochę się bałem, bo nagle wyleciało całe stadko na polanę, a jeden z nich był ogromny (o wiele większy niż ten na zdjęciu), cały łaciaty, a z pyska leciała mu ślina… (niestety nie było wtedy dobrej pogody na fotki i tylko taki „dokumentalny” strzał mi wyszedł) (P)

  5. Wojtek pisze:

    Jeszcze będzie okazja – obiecuję 🙂

  6. Wojtek pisze:

    Na pewno by się sprawdził 🙂 Z pyska – to bardzo sympatyczne stworzenia (Y)

  7. Kamil pisze:

    Raz jeszcze gratuluję wytrwałości i odporności na zimno w oczekiwaniu na tą fotkę. Było warto.

  8. Wojtek pisze:

    Dzięki – mam tylko nadzieję, że od tego klęczenia na mrozie godzinami – nie nabawię się reumatyzmu 😉

  9. orillo pisze:

    Wiosną natknąłem się na malutkie warchlaczki, od razu zacząłem szukać drzewa na które najlepiej będzie się wspiąć, bo jakby mamuśka z krzaków wyskoczyła, to pozamiatane 😉 Ale jak mnie zobaczyła, to zaraz z małymi uciekła w las…na moje szczęście 😀

  10. Wojtek pisze:

    Ja odruchowo też od razu znalazłem wzrokiem odpowiednie drzewo, ale pewnie i tak miałbym problem, żeby tam wskoczyć z całym plecakiem, nie wspominając nawet o trzymanym w ręku ciężkim body z obiektywem na statywie… :-$

    Summa summarum – pewnie wolałbym na siebie przyjąć cały impet zwierzęcia niż ryzykować utratę sprzętu (P) 😀

    Mam jednak nadzieję, że te zwierzęta nie atakuję bez powodu – czytałem w sieci, że trzeba je naprawdę „wkurzyć” a ja staram się być neutralny 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


©2008-2017 Wojciech Grzanka. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obrazy oraz inne treści nie mogą być reprodukowane

w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.