Wataha

poniedziałek 13 Lut 2012 3 727 odwiedzin 20 komentarzy Tagi: ,

Weekend, pomimo mrozów, spędziłem na łonie natury (Y) Nie mogłem się oprzeć by wypróbować „fotołowów” z nowo zakupionym namiotem/czatownią 😉 Ostatnio klęcząc na śniegu parę godzin strasznie przemarzłem i pomyślałem, że chyba już czas na jakiś przenośny sprzęt, który ochroniłby mnie choć trochę przed warunkami atmosferycznymi…

Okazało się, że namiot/czatownia zdał egzamin na „piątkę” – było mi w nim bardzo ciepło, zwierzaki mnie nie widziały a jedyne co mi doskwierało to drętwienie nóg (N) (no, ale tego nie da się uniknąć, siedząc w jednej pozycji tyle godzin)

Wracając do zdjęć…

Siedziałem sobie spokojnie wpatrując się w jakiś patyk wbity w ziemie, gdy nagle usłyszałem straszne poruszenie z lewej strony polany… Gdy tam spojrzałem, sam nie mogłem przez chwilę uwierzyć w to co zarejestrował mój mózg 😉 Tyle małych warchlaków (tzw. pasiaków) nigdy nie widziałem – tym bardziej na żywo! Serce (L) mi zamarło – bo z jednej strony bardzo się cieszyłem, a z drugiej miałem w głowie słowa Jana Brzechwy (a właściwie Pana Kleksa 😀 ) „Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły. Kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo szybko zmyka.” (8) Oczywiście nie wystraszyłem się tych sympatycznych warchlaków, ale ich starszych opiekunów (Wikipedia: „Dzik jest agresywnym zwierzęciem i w niektórych sytuacjach odważnie szarżuje na wroga. Lochy z potomstwem są szczególnie niebezpieczne.”).

Młode na szczęście poleciały prosto „na stołówkę” i zajęły się posiłkiem, ale opiekunowie coś zwąchali (Wikipedia: „Najczulszym zmysłem dzików jest węch. Mają także bardzo dobrze rozwinięte zmysły dotyku, smaku i słuchu. Wzrok tych zwierząt jest prawdopodobnie dobry, chociaż przez rozłożenie oczu po bokach głowy nie widzą dobrze tego, co dzieje się z przodu ciała”).

W tym momencie zastanawiałem się, czy nie zabrać nogi za pas do najbliżej ambony 😉 , ale koniec końców moja fotopasja wygrała z „lękiem” (czy raczej „zdrowym rozsądkiem” 😉 ) i dalej robiłem zdjęcia (P) (H)

W końcu „obiad” się skończył i dziki wróciły skąd przyszły 😉 A mi zostały te zdjęcia (P) i nadzieja na przyszłość, że żaden z nich nie chciałby mi wskoczyć do namiotu 😉

Zdjęcia „od kuchni” 😉

20 komentarze do “Wataha”

  1. Bogdan pisze:

    Świetne !!!!!!ale Ty masz samozaparcie chłopie 😉
    warto było trochę przymarznąć ponieważ zdjęcia są super….dzięki ,dzięki ,dzięki

  2. Kamil pisze:

    No nieeeźleee… wiedziałem, że sporo zwierzyny w tych lasach musi siedzieć, ale żeby dziki stadami zasuwały?? Albo masz naprawdę takie szczęście, albo wpływ człowieka na naturę jest znacznie mniejszy, niż mainstreamowe media chciałyby, żebyśmy wierzyli…

  3. Wojtek pisze:

    Cieszę się, że tak uważasz 🙂 I to ja „dzięki”! 🙂 Naprawdę warto było zobaczyć tyle małych warchlaków – ogromne wrażenie to na mnie zrobiło 🙂

  4. Wojtek pisze:

    Jeśli chodzi o dziki to w tym dniu naliczyłem dokładnie 13 warchlaków (pasiaków) i 4 lochy (odyńce raczej samotnie biegają), ale jedna od razu wróciła do lasu i nie ma jej na zdjęciu…

    Wychodzi na to, że przynajmniej na brak dzików nie możemy narzekać 😀

  5. Marek pisze:

    Tak mi się przypomniała ta reklama http://www.youtube.com/watch?v=qQqiFvq0PrY 😉

    Bardzo fajne zdjęcia, mordki dzików bardzo sympatyczne 🙂

    Widzę też nowy obiektyw, sigma? Dlaczego nie używasz MTO?

  6. Wojtek pisze:

    Faktycznie – widziałem tą reklamę w TV – szkoda, że tak nie jest w rzeczywistości 😉

    Marku – to nie nowy obiektyw – używam go już od maja 2009 roku 🙂 W tym poście wyjaśniłem powód zakupu: http://grzanka.pl/2009/05/18/sigma-120-300-28-apo-ex-hsm

    MTO dalej używam, rzadziej co prawda, ale uważam, że to super „zabawka” (Y)

    Sigma 120-300/2.8 vs MTO 11ca 1000/10

  7. chustka pisze:

    Następnym razem przynieś mi takiego małego pasiaka (L)
    Podziwiam Cię, że tyle godzin (O) czekasz… Jesteś bardzo wytrwały 🙂 Jak widać warto (~) – zdjęcia są super.

  8. Wojtek pisze:

    Pewnie, że przyniosę – rodzice mają ich tyle, że nie zauważą nawet jak jeden zginie 😉

    Co do takiego spędzania czasu – moim zdaniem zawsze warto – nawet jak się zdjęć nie zrobi – taki kontakt z naturą „to jest to” (Y)

    A co do wytrwałości to mi jeszcze daleko – czytałem, że niektórzy preferują zasiadki 2-3 dni non-stop (sic!) albo uganiają się np. za rysiem 20km (szacunek!)… Ja ciągle „raczkuję” w tej materii 😉 Choć fakt – 5h na takim mrozie nie każdy wytrzyma 😛

  9. orillo pisze:

    Ależ sympatyczne te ryjki 😀 Gratuluje Wojtku, świetne zdjęcia!!! (Y)
    Mnie się coś ostatnio nie chce na foty chodzić, chyba się wypaliłem 🙁 ale jak wiosna przyjdzie, to się znowu zapale 😉
    Namiocik fajny, ja też ostatnio zainwestowałem i kupiłem takie cudeńko z krzesełkiem http://www.traperzy.pl/czatownia-jednoosobowa-p-2.html 😉 Jak się ciepło zrobi, to wychodzić z tej budy nie będę 😛

  10. vitoos pisze:

    E, całkiem wygodnie tam w tej czatowni miałeś ;)) Zdjęcia wymiatające, zazdraszczam 😉

  11. Wojtek pisze:

    Dzięki wielkie 🙂 Pogoda taka, że odechciewa się wszystkiego – nic dziwnego, że się człowiek „wypala” – ja też „ledwo przędę” 😉 Gdyby nie ten namiot, to też nie miałbym impulsu na fotołowy… Nie mogę się doczekać wiosny 🙂

    Jakiś czas temu, również zastanawiałem się nad tą jednoosobową czatownią – wygląda super – brakuje tylko kółek do poruszania się (może ktoś kiedyś wymyśli taki mini-czołg dla fotoprzyrodników 😉 ) hehe 😉 Jednak koniec-końców zostałem przy tanim, „samorozkładającym się” namiocie (składa się jak blenda) i jestem zadowolony – bo plecak foto mi się tam mieści, nie wspominając już o drugiej osobie 😉

    Miałem przez jakiś czas świetne krzesełko wędkarskie – takie z droższych modeli – bardzo wygodne oparcie itp. – można było godzinami siedzieć… ale jakimś cudem kiedyś się pode mną złamało 🙁 Później, gdzieś wyczytałem, że to „standard” (N) jak się waży więcej niż 90kg 😉 Trzeba by schudnąć, ale tyle klamotów ze sobą taszczę, że masa do niesienia tego wszystkiego też się przydaje – i tak źle i tak niedobrze 😉 hehe…

  12. Wojtek pisze:

    Dziękuję – cieszę się, ze Ci się podobają 🙂 A co do wygody to przez pierwszą godzinę jest „luzik”, ale potem… eh… do teraz czuję ból w biodrach 😉

  13. orillo pisze:

    Ten mój pierwszy namiocik ( pokazywałem Ci go na zdjęciach ) też się tak rozkłada jak Twój, tylko jest w kształcie piramidki, a Twój taki bardziej iglo. Jego dużym plusem jest to, że można stanąć wyprostowanym, ale za to ma za wysoko okienka i trzeba taszczyć jakieś krzesełko, ale można wyciąć dodatkowe okienka niżej i problem rozwiązany, co zresztą mam zamiar uczynić 😀 Ten z krzesełkiem jest świetny ale niepozbawiony wad. Krzesełko jest bardzo wygodne, okienka świetnie rozstawione, za to dość mało miejsca i jak już się rozstawisz ze statywem, to ciężko się potem wydostać…za potrzebą na przykład 😛
    PS. Mój brat ma chyba taki sam, albo bardzo podobny namiot do tego Twojego 🙂

  14. Wojtek pisze:

    To żeby nie było wątpliwości jaki ja mam – to dokładnie taki jak na tej aukcji: http://allegro.pl/namiot-samorozkladajacy-dwa-kolory-dwuosobowy-i2104586080.html 🙂

    Też planuję w nim dorobienie okienek – tak, żebym miał na każdej ściance (Y)

    P.S. Twój brat też fotografuje przyrodę? 🙂

  15. orillo pisze:

    No to chyba taki, tylko on ma, o ile dobrze pamiętam, moro.
    Mój brat fotografuje wszystko, czasami nawet na wesela chodzi coby sobie dorobić 😀 Przyrodę też foci, ale nie jest takim zapaleńcem jak ja 😛 no ale coraz bardziej się wciąga, czatownie sobie kupił, obiektyw 400 mm taki jak mój…a mi to pasi, bo on ma auto więc pedałować z tymi klamotami nie muszę 😉

  16. Wojtek pisze:

    No proszę – czyżby następcy sławnych braci Kłosowskich się nam szykowali 🙂 Swoją drogą mam ich książkę „Fotografujemy ptaki – Grzegorz i Tomasz Kłosowscy” – bardzo ciekawa pozycja (dzięki Kamil! (Y) ) 🙂

    Samochód to też fajna sprawa – ja wszędzie, gdzie się tylko da podjeżdżam mimo bardzo niskiego zawieszenia… (N) Marzy mi się porządna terenówka! (Y)

  17. orillo pisze:

    Myślę Wojtku, że drugich takich ja bracia Kłosowscy to nie będzie 🙂 Z tego co pamiętam, to polecałem Ci kiedyś tą książkę, fajnie, że ją masz 🙂
    Nie wiem, czy znasz serial przyrodniczy TVP Polonia „Dzika Polska”? Prowadzącym jest właśnie Tomasz Kłosowski. Polecam ten serial wszystkim, jak dla mnie, to najlepsza pozycja TVP 😀 Szczególnie polecam ostatni odcinek „Lasy pełne życia – Leśna brać” http://www.tvp.pl/wiedza/przyroda/dzika-polska/wideo/lasy-pelne-zycia-lesna-brac/4001774 opowiadający o śp.Arturze Taborze, wybitnym fotografie przyrody, który zginął w 2010 roku…zginął z aparatem w dłoni ;-( Pozostawił po sobie wiele fantastycznych zdjęć i filmów http://www.arturtabor.pl/

  18. Wojtek pisze:

    Krystianie – nigdy nie mów nigdy 😉 Co do książki – to dostałem ją w prezencie od Kamila – opisy i zdjęcia w niej zawarte potrafią zmotywować do wyjścia nawet przy braku pogody na „fotołowy” (Y)

    Kiedyś wpadłem na ten program (ale nie na ten odcinek) – fajnie, że można go oglądnąć online! (Y) Znam postać Artura Tobora – mistrz nad mistrze – także uważam, że zbyt szybko odszedł, mimo swojego niesamowitego dorobku przyrodniczego (nie tylko foto)… 🙁

  19. jordan-j4 pisze:

    Witam. Gratuluję fajnej sesji. Chciałem zapytać, gdzie Pan kupił tą czatownię. Coś takiego poszukuje. Pozdrawiam.

  20. Wojtek pisze:

    Dziękuję 🙂 Ten namiot kupiłem dokładnie na jednej z aukcji u tego sprzedawcy: http://allegro.pl/namiot-samorozkladajacy-dwa-kolory-dwuosobowy-i2170913188.html – polecam: bardzo szybka wysyłka, a sam namiot tani, lekki no i się sam rozkłada (Y) Pozdrawiam również!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


©2008-2017 Wojciech Grzanka. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obrazy oraz inne treści nie mogą być reprodukowane

w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.