Tranzyt Wenus 2012

środa 6 Cze 2012 3 071 odwiedzin 8 komentarzy Tagi: ,

Oj ciężko było się zwlec z łóżka o 4:00 rano (N) , jednak zmobilizowało mnie to, że następne takie widowisko będzie dopiero za 105 lat (dokładnie 11 grudnia 2117r.) :-[ O samym przejściu Wenus na tle tarczy Słońca jest sporo napisane w sieci, więc nie będę tego powielał – od siebie dodam tylko, że warto było dzisiaj wstać wcześniej i zobaczyć to na własne oczy (i nie oślepnąć w dodatku 😉 ) (Y) Poniżej kilka dodatkowych fotek i krótkie wideo (timelapse).

8 komentarze do “Tranzyt Wenus 2012”

  1. orillo pisze:

    Miałeś szczęście, że pogoda dopisała 😉 Dzięki za te foty, ja niestety nie miałem okazji obserwować tego zjawiska 🙁

  2. Marek pisze:

    Liczyłem na Ciebie Wojtku! i jak zwykle – nie zawiodłem się 😉 Te falowania obrazu to ciepło, nad powierzchnią ziemi lub/i atmosfery?

  3. Wojtek pisze:

    To fakt – zazwyczaj w takich ważnych sytuacjach albo pada, albo chmury zakrywają wszystko! Szkoda, że nie widziałeś tego na żywo – bo naprawdę było wtedy widać „nasze miejsce” we wszechświecie 😉

  4. Wojtek pisze:

    Hej, no bez przesady – na drugi raz będę czuć presję 😉 Tak – te falowania to już wina odległości od obiektu i falowania ciepłego powietrza – im większe zbliżenie tym bardziej je widać (N) / (Y)

  5. Bogdan pisze:

    Masz u mnie duuużegooo plusa..,,”:) 😀 (Y)

  6. Kamil pisze:

    Heh, zawsze przy okazji takich wydarzeń astronomicznych mam nieodparte wrażenie, że ludzi bardziej pociąga w tym ich własna wyobraźnia, niż rzeczywista widowowiskowość danego wydarzenia (pzynajmniej przy tych obserwowanych amatorsko, czy to przy zaćmieniach, czy przy takim właśnie „przejściu”). Ja, na ten przykład, na f16 na zdjęciach nieba mam taki „transit” na każdej fotce 😉

    Za to zdjęcia ze statem są już baardzo widowiskowe 😀 Świetnie się prezentuje. Dopiero teraz widzę co miałeś na myśli z tą konstrukcją głowicy.

  7. Wojtek pisze:

    Dzieki, ale nie wiem czy udźwignę tak duuużego plusa 😉 hehe…

  8. Wojtek pisze:

    Nie sposób się z Tobą nie zgodzić – aczkolwiek to, że ludzi przy oglądaniu takich zjawisk pociąga dodatkowo ich własna wyobraźnia to uważam raczej, że jest czymś pozytywnym niż negatywnym 🙂 Człowiek to jednak istota emocjonalna i patrząc przez teleskop na małą, ciemną kulkę przechodzącą przez „szalejące od gorąca” Słońce ma prawo sobie wyobrażać wszystko 🙂 Ja przynajmniej przez chwilę czułem się jak Kaneda…, a taka okazja trafia się tylko raz w życiu 😉

    P.S. Statyw z tą głowicą daje radę – MTO ani razu nie drgnęło 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


©2008-2017 Wojciech Grzanka. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obrazy oraz inne treści nie mogą być reprodukowane

w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.