Polowanie na Złote Kaczki

piątek 12 Lip 2013 1 528 odwiedzin 10 komentarzy Tagi: ,

Polowanie na złote kaczki by Wojciech Grzanka

Chociaż komary tną niemiłosiernie to dla Złotych Kaczek warto się przemęczyć 😉 Poniżej prezentuję kilka zdjęć z takiego fotopolowania oraz…

Polowanie na złote kaczki by Wojciech Grzanka

Polowanie na złote kaczki by Wojciech Grzanka

Polowanie na złote kaczki by Wojciech Grzanka

Polowanie na złote kaczki by Wojciech Grzanka

…kilka zdjęć od „kuchni” 🙂

zlote_kaczki_polowanie_by_wojciech_grzanka

Polowanie na złote kaczki by Wojciech Grzanka

10 komentarze do “Polowanie na Złote Kaczki”

  1. vitoos pisze:

    Hardkor, Twoje poświęcenia nie ma granic 🙂

  2. Wojtek pisze:

    Oj ma 🙂 Choć sam nie wiem co było gorsze komary czy ten upał, kiedy mi słońce twarz paliło 😉

  3. orillo pisze:

    Cudne złote kaczuszki 🙂
    Szacun (Y) Tak to sobie mniej więcej wyobrażałem, zastanawiałem się jedynie, czy stawiasz statyw bezpośrednio w wodzie, czy może zbudowałeś jakąś pływającą platformę na aparat 🙂 Jak dla mnie, to spore ryzyko utraty sprzętu na które bym sobie nie pozwolił 😛
    PS. Bros? Według mnie najlepszy na komary jest Autan 😉

  4. Wojtek pisze:

    Mhm – Bros (że tak od końca zacznę) – ale to jeszcze zeszłoroczny, na te cholerstwa i tak nic nie działa (albo nie działa wystarczająco długo) 😉 Choć chyba z każdym ukąszeniem coraz bardziej się na nie uodparniam…

    Na początku siedziałem na betonowych schodkach, ale „w miarę jedzenia apetyt rośnie”, a nie zawsze mi ich lokalizacja też pasowała – więc… (że tak znowu zacytuję) „bez ryzyka nie ma zabawy” 😉 Sam chyba bym się pociął z rozpaczy jakby mi sprzęt do wody zanurkował ;-( A na platformę to jeszcze przyjdzie kieeeeedyś pora 😉

    Kaczuszki słodkie – bardzo się ucieszyłem jak tak blisko do mnie podpłynęły – kompletnie mnie nie zauważały – także jestem szczęśliwy 🙂

    Dzięki i cieszę się, że „zdjęcia od kuchni” się zaspokoiły trochę Twoją ciekawość 🙂

  5. Artur Chmarzyński pisze:

    Ja ze swojej strony polecam preparat Mugga – ma 20% Deet, mi w zupełności wystarcza, ale Twoim zastosowaniu poszukałbym mocniejszego.

    W ogóle każdy, który zawiera Deet, jest bardzo skuteczny. Nawet gdy podleci komar do ręki, a ja ją podniosę, to on odsuwa się. Tak jakby dwa starać się przybliżać dwa magnesy o tych samych biegunach.

    Zdjęcia – jak zwykle….

  6. Wojtek pisze:

    Ostatnio kupiłem czerwonego BROS’a z 30% DEET, ale nawet to nie pomaga na długo :-O No cóż pozostaje mi jeszcze miotacz ognia 😉 Niestety w moich okolicach, jak popada tak z tydzień to potem wszystkie rzeczki wylewają i komary mają, gdzie się rozmnażać – tak było w tym roku i ciężko się żyje z tym cholerstwem… W domu w sumie nie ma problemu, ale jak się chce zapuścić, gdzieś nad wodę to zaczyna się horror…

    Dzięki wielkie 🙂

  7. Kamil pisze:

    Cholera, mówiłeś, że puszka przy samym lustrze wody jest, ale dopiero jak sie to widzi, to ciary przechodzą…

  8. Wojtek pisze:

    Szkoda, że obiektywy i aparaty nie wychodzą z fabryki wodoszczelne 😉

  9. Artur Chmarzyński pisze:

    W takim razie zostaje REPEL – 97% DEET

    Ewentualnie możesz wypróbować liście bazylii, o ile, nie przeszkadza Ci jej zapach – komarom przeszkadza.

  10. Wojtek pisze:

    Pewnie spróbuję wszystkiego jak będzie okazja 🙂 Dziękuję za rady (Y)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


©2008-2017 Wojciech Grzanka. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obrazy oraz inne treści nie mogą być reprodukowane

w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.