Jesienna opowieść

piątek 24 Paź 2014 812 odwiedzin 6 komentarzy Tagi:

Jesienna opowieść by Wojciech Grzanka

Historia opowiada o wykradzeniu dyni z Nowego Świata i próbie zasadzenia jej pestek na Starym Kontynencie. W wieczór 31 października w wielu domach pojawi się ta pomarańczowa kula z wyżłobionymi oczyma, mająca na celu wystraszyć każdego kto na nią spojrzy. Mimo iż nie jest w połowie tak straszna jak Poroniec, Baba Jaga, Utopiec czy Leszy to może właśnie przez ten umiarkowany klimat strachu i groteski wyparła nasze przerażające słowiańskie demony, którym bliżej do filmów gore niż np. bajki z sympatycznym duszkiem Kacprem  :-[

6 komentarze do “Jesienna opowieść”

  1. Anita pisze:

    No cóż, ja jednak wolę rodzime straszydła, zresztą zarówno piękna czarodziejka, jak i tajemniczy las skąpany w mglistej poświacie są takie słowiańskie, a okazała dynia, aż prosi się, żeby ją …ZJEŚĆ.

  2. Kamil pisze:

    Ja również muszę przyznać, że — szczególnie po dwu- czy trzykrotnej lekturze Sagi Wiedźmińskiej — wolę zdecydowanie Słowiańskie klimaty. Pod tym przynajmniej względem nie mamy absolutnie się czego wstydzić przed Celtami ( polecam rzucić okiem na http://lubimyczytac.pl/ksiazka/125645/bestiariusz-slowianski-rzecz-o-skrzatach-wodnikach-i-rusalkach ). Tym niemniej — piękny portret!

  3. Wojtek pisze:

    Dzięki 🙂 A zupa z dyni faktycznie była bardzo smaczna (Y)

  4. Wojtek pisze:

    Dzięki również 🙂 Ja również lubię czytać o naszych straszydłach, ale i dynią nie pogardzę – zwłaszcza, że kulinarnie bardzo mi podeszła 😉

  5. gienekwichura pisze:

    Jak to mówią Polska papugą narodów

  6. Wojtek pisze:

    Nie ma co się przejmować – papugi to bardzo ładne ptaki 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


©2008-2017 Wojciech Grzanka. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obrazy oraz inne treści nie mogą być reprodukowane

w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.