Biała w kadrze zamknięta

czwartek 18 Gru 2014 845 odwiedzin 13 komentarzy Tagi:

Biała w kadrze zamknieta

13 komentarze do “Biała w kadrze zamknięta”

  1. Kamil pisze:

    Uosobienie gracji.

  2. Wojtek pisze:

    …i łakomstwa 😀 (Muszę kiedyś nagrać wideo jak szybko czaple białe pałaszują ryby 😉 )

  3. Anita pisze:

    Wojownik w akcji. Ach, te husarskie skrzydła; budzą i podziw, i respekt.

  4. sabina pisze:

    Bardzo mi się podoba porównanie do husarii…ciekawe czy czaple pióra też były używane przez husarzy.

  5. Wojtek pisze:

    Z tego co znalazłem w sieci to, cyt. „Wbrew utartym schematom, wcale nie były to wyłącznie pióra orle, częściej sokole, jastrzębie, czasem krucze, a nawet gęsie, co łatwo wytłumaczyć ceną i dostępnością”… zatem myślę, że pewnie i czaplimi by nie pogardzili 🙂

  6. Wojtek pisze:

    Raczej tchórz – uciekł jak mnie zobaczył 😉

  7. Anita pisze:

    Oj tam, oj tam, mój własny pies przede mną ucieka, kiedy zobaczy mnie z aparatem w ręku, za to wobec obcych jest groźny.

  8. Wojtek pisze:

    Niektórzy tak mają, że przed obiektywem stają się nieśmiali 😉

  9. Anita pisze:

    Dlatego myślę, że czapla zwyczajnie nie chciała pozować i dlatego opuściła Twoje towarzystwo. Może stwierdziła, iż jej prywatność została naruszona, więc wnioski o jej tchórzostwie mogą być pochopne…

  10. Wojtek pisze:

    Czaple są bardzo płochliwe a ich „odwaga” jest tylko do momentu, w którym Cię zobaczą. Ich ucieczkę możesz nazywać „naruszeniem prywatności”, ale tak naprawdę to strach przez duże „S”.Dzikie zwierzęta (nie tylko czaple) posiadają głęboko zakorzeniony instynkt przetrwania, aktywowany właśnie przez strach. Jest to podstawowa cecha pierwotna bez której pewnie nie przetrwało by wiele gatunków. Polecam spacer na jakiś staw hodowlany – zobaczysz na żywo o czym mówię 🙂

  11. Anita pisze:

    Nie widziałam nigdy czapli na żywo, więc z pewnością masz rację. Próbowałam ratować czapli „honor”. Mieszkam w lesie, więc żyję z ptakami na co dzień i wiem, że są płochliwe. A kiedy robiłam zdjęcie ropusze na liściu grzybienia, nie mogłam uwierzyć, że zechciała mi pozować i nie chlupnęła do wody. No i wciąż „poluję” (P) na płochliwego dzięcioła czarnego, który zaświadcza o swej obecności ckliwym śpiewem. A z dużych ptaków, to widuję tylko bociana 😀

  12. Wojtek pisze:

    Ptaki są różne – jedne łatwiej się fotografuje/obserwuje a drugie bardzo ciężko. Np. takie raniuszki – to dopiero (można by powiedzieć) odważne 🙂

    Bardzo długo polowałem na te czaple – wciąż mi uciekały i tylko z daleka je podziwiałem. Jak się zasadziłem to, albo ich nie było, albo pogody, albo ktoś mi je (niechcący) płoszył. Jak mi się już udało wszystko zgrać to emocje i radość były nie do opisania 🙂

    Zazdroszczę tego domu w lesie – marzenie 🙂 Ja czarnego już „zrobiłem” teraz poluję od jakiegoś czasu na… zielonego 🙂

    Powodzenia zatem i przy okazji – Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku 🙂

  13. Anita pisze:

    Bardzo dziękuję za życzenia; ja również życzę Ci Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


©2008-2017 Wojciech Grzanka. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obrazy oraz inne treści nie mogą być reprodukowane

w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.