
Weekend, pomimo mrozów, spędziłem na łonie natury (Y) Nie mogłem się oprzeć by wypróbować „fotołowów” z nowo zakupionym namiotem/czatownią
Ostatnio klęcząc na śniegu parę godzin strasznie przemarzłem i pomyślałem, że chyba już czas na jakiś przenośny sprzęt, który ochroniłby mnie choć trochę przed warunkami atmosferycznymi…
Zobacz więcej…

„Nad rzeczką, opodal krzaczka, mieszkała…” – no właśnie – nie „kaczka dziwaczka” a Rokitniczka
, która pięknie śpiewa (8)
Rokitniczka – odglos

Spacerując dzisiaj po walach ten niewielki Zaskroniec Zwyczajny (Natrix Natrix) wystraszył mnie przeraźliwie sycząc! Oczywiście zaraz wyjąłem z plecaka swój aparat, ale wąż już dawno schował się wśród gęstej trawy tuż nieopodal brzegu Starorzecza Odry. Szukałem go wzrokiem, licząc na jakąś ciekawą fotkę, ale to co zobaczyłem przerosło moje oczekiwania – w paszczy tej (niejadowitej) bestii znajdowała się mała Rzekotka Drzewna (Hyla Arborea), którą żywcem pożerał ten „plamiasty” oprawca! :-O
Zobacz więcej…

Wciąż pamiętam pierwsze spotkanie z tym ssakiem. Wracając z dzisiejszego „foto-spaceru”, zupełnie przez przypadek, idąc wzdłuż starego i wąskiego dopływu Odry, wystraszyłem swoją osobą to stworzenie, które ze strachu wskoczyło na drzewo. Przez chwilę na siebie patrzyliśmy – ja zastanawiałem się czy jest sens wyciągnąć raz jeszcze swój aparat z plecaka… Spróbowałem i udało mi się zrobić kilka zdjęć zanim norka amerykańska zniknęła pod wodą.
Zobacz więcej…

W ramach spaceru i pewnego testu postanowiłem sprawdzić jakby wyglądały fotki wypluwane z mojego cyfrowego Canona (~21MP), gdyby ten miał matrycę porównywalną do średniego formatu (~69MP)… Wyszły mi co prawda fotki stu megapikselowe, ale to chyba jeszcze większa zaleta tych zdjęć (Y) – zwłaszcza jak będę chciał je kiedyś wydrukować na swojej ścianie 
Zobacz więcej…

Kolejny weekend przed nami a pogoda coraz lepsza… Znowu będzie okazja do dłuuuugich foto-spacerów 

Niedawno opublikowałem wpis z Pierwiosnkiem, z którym miałem „problem”, gdyż jest (za)bardzo podobny do Piecuszka. Jeśli od tamtej pory nie bardzo rozumieliście o co mi chodzi – mam nadzieję, że ten post bardziej to rozjaśni
Jeszcze raz to podkreślę – oba gatunki różnią się głównie odcieniem odnóży (pierwiosnek ma bardziej ciemne) oraz śpiewem (piecuszek śpiewa „ładniej/melodyczniej”
)… Zapraszam do zobaczenia kilku zdjęć, które dzisiaj (w niedzielę) zrobiłem oraz krótkiego wideo 
Zobacz więcej…

Miałem nie lada zgryz w rozpoznaniu tego ptaszka. Wg mojego „Atlasu ptaków śpiewających” wygląda on na Piecuszka – wskazuje na to sylwetka i zupełnie inne zdjęcie Pierwiosnka, które znajduje się tuż obok… Jednak po długich poszukiwaniach w sieci znalazłem wiele informacji, które przemawiają jednak za tym, że owy ptaszek to jednak Pierwiosnek, z którym we wrześniu tamtego roku miałem już krótką przyjemność. Oba ptaki to krewniacy, dlatego tak ciężko je odróżnić. Ostatecznie przekonał mnie odgłos jaki wydaje i ciemne nogi (w odróżnieniu od Piecuszka, którego odnóża są jasnobrązowe)… Ale jak ktoś ma inne zdanie na ten temat to chętnie posłucham 
Zobacz więcej…

Oj ciężko się robi zdjęcia temu ptaszkowi: jest bardzo ruchliwy, cichy a jego upierzenie idealnie maskuje się na korze drzew. Udało mi się jednak dzisiaj zlokalizować (przypadkiem) gniazdo w korze (to typowe dla tego gatunku). Mimo tak „pewnej” lokalizacji, zrobiłem w sumie tylko 2 zdjęcia, z których jestem w miarę zadowolony, oczywiście zachowując przy tym odpowiednią odległość – tak żeby nie stresować karmiących rodziców… Przy okazji pojawił się jeszcze jeden, bardzo interesujący „koleżka”… ale o nim w innym poście 
Zobacz więcej…

Co tu dużo pisać – ciepła, wiosenna pogoda + środek pachnącego, iglastego lasu + piękna kobieta… czyżby przepis na udaną sesje? 
Kto wie – w każdym razie, ja mógłbym tak spędzać czas codziennie 
Zobacz więcej…

Wody podniosły się dość mocno – co sprawia, że nie mogę dostać się w swoje ulubione miejsca „polowań na ptaki”… Poza tym ostatnio coś mi one nie dopisują (nie liczyć sikor, których mam już po dziurki w nosie
). Dlatego też tym bardziej się ucieszyłem jak pewnego dnia w oddali zobaczyłem tą „myszkę” (bo wtedy nic innego mi do głowy nie przychodziło co by mogło to być). Bardzo ruchliwe stworzenie i bardzo bojaźliwe – jak tylko usłyszała odgłos sikory zaraz biegiem zawracała do swojej nory. Musiałem podejść bliżej by się na nią „zasadzić”. Siedziałem sobie tak i czekałem kiedy znowu wyjdzie, kiedy nagle…
Zobacz więcej…

Sójka zwyczajna (Garrulus glandarius)
Odgłos Sójki
Zobacz więcej…

W weekend postanowiłem sprawdzić jak mój sprzęt foto radzi sobie z niskimi temperaturami (~ -16˚C) i okazało się, że o wiele lepiej niż akumulator w moim aucie
W taką pogodę też ciężko się ubrać – z jednej strony wiadomo – jest bardzo zimno – zwłaszcza jak się ma pod sobą lód, a z drugiej strony dźwiganie plecaka, statywu i ciężkiego obiektywu swoje robi… Lekko nie jest, ale czasami rekompensują te wszystkie niedogodności zdjęcia. Licząc na to – zauważywszy na śniegu tropy bażanta – zacząłem za nimi podążać…
Zobacz więcej…

Nie było ładnej pogody, kiedy robiłem te zdjęcia – stąd fotki nieco „szumiaste”, ale warte zaprezentowania, gdyż „nowy ptaszek do kolekcji” się pojawił
Byłem po drugiej stronie zalewiska, kiedy ten malec tak skakał z gałęzi na gałąź – nie dało się go nie zauważyć. Spróbowałem go podejść od tyłu, licząc na to, że mi nie ucieknie…
Zobacz więcej…

Dawno już nie wyłaziłem nigdzie ze swoim obiektywem na „polowanie” – wszystko przez tą plagę komarów… Trzeba było dwóch godzin jazdy od domu, aby od nich uciec
W okolicach Karkonoszy praktycznie ich nie ma – można śmiało latać z aparatem wśród traw, krzewów i innej flory… Nie żebym sam latał – raczej leniwie odpoczywałem a mimo to udało mi się ustrzelić Kopciuszka – bo o nim tu mowa
Ptak bardzo fotogeniczny, z ładnym rudym ogonem – ciekawy do obserwacji i stosunkowo łatwo go spotkać. Poniżej fotki z tego „leniwego polowania”. Warto dodać, że pozowały mi dwa modele – prawdopodobnie matka oraz młode 
Zobacz więcej…

Gatunek chroniony, pospolity, ale pozostaje bardzo słabo znanym ptakiem, gdyż ciężko go zauważyć w lesie. Posiada cichy i niepozorny śpiew, a wg Ptaki.info „wypatrzenie wymaga wprawy” – albo szczęścia 
Odgłos jaki wydaje Muchołówka Szara
Zobacz więcej…
Od dłuższego czasu nosiłem się ze zmianą teleobiektywu MTO 1000/10 na coś „ludzkiego”. Na coś co pozwoliło by mi robić zdjęcia lepszej jakości, w trudniejszych warunkach pogodowych. Na początku wybór padł na Canona 400/5.6L, który słynie z wyśmienitej jakości zdjęć. Jednak 400mm to za mało (jak dla mnie), a podłączenie go do telekonwertera x1.4 mimo iż zmienia go w 560mm daje już minimalną przesłonę f8 – to znowu za dużo… no i brak autofokusa.

Dlatego też od kilku dni jestem posiadaczem Sigmy 120-300 / 2.8 APO EX HSM
Szkła tak jasnego, że po podłączeniu telekonwertera x1.4 zmienia się w 420mm f4 ! Jakość optyczna jest znakomita, więc zamówiłem już telekonwerter x2 – jutro pierwszy spacer z 600/5.6
a jak mi będzie brakowało MTO to podłącze oba telekonwertery i będę miał 840mm przy f8
Tak wiem – szaleństwo 
Zobacz więcej…